Add to favourites
News Local and Global in your language
19th of November 2018

Kultura



'Assassin's Creed: Odyssey'. Grecja last minute [RECENZJA]

Seria "Assassin’s Creed" to obecnie jedna z najbardziej dochodowych marek na świecie. Wszystko zaczęło się w 2007 r., kiedy gracze wraz z Altaïrem Ibn-La'Ahada wyruszyli w wirtualną podróż do Ziemi Świętej. Od tamtej pory tytuł doczekał się 11 kolejnych części, masy mniejszych gier na platformy mobilne oraz spin-offów, serii książek, komiksów i jednego, kiepskiego filmu z Michaelem Fassbenderem w roli głównej.

Z każdą kolejną częścią fabuła gmatwała się na tyle, że trudno się w niej połapać. Scenarzyści niejednej telenoweli mogliby się wiele nauczyć od ludzi z Ubisoftu. Na szczęście "Assassin’s Creed: Oddysey" swoje dziedzictwo traktuje bardzo luźno. I już za to należą się gromkie brawa. Ale po kolei.

A na imię jej było Kasandra

Nowości zaczynają się już na początku. Pierwszy raz w historii "Assassin’s Creed" możemy wybrać płeć naszego bohatera. Czy raczej bohaterki, bo ze świecą szukać tych, którzy powstrzymali się przed wcieleniem się w Kasandrę. Kobieta ma bowiem charyzmę, płomienne spojrzenie, cięty język i została fantastycznie napisana i zrealizowana.

Wraz z nią trafiamy w serce peloponeskiej wojny pomiędzy Spartą i Atenami, która rozgrywała się w V wieku p.n.e. Kasandra sama pochodzi ze Sparty, ale dzieciństwo dało jej w kość na tyle, że postanowiła zostać najemniczką. W myśl zasady: tam miecz twój, gdzie sakiewka pełniejsza. Z czasem okaże się jednak, że złamana włócznia Leonidasa, którą bohaterka dzierży na plecach, jest czymś więcej niż pamiątką. W dodatku Kasandra będzie musiała się zmierzyć z demonami przeszłości.

I tu małe wtrącenie dla mniej wtajemniczonych. W poprzednich częściach gry mnóstwo mówiło się o Pierwszej Cywilizacji, rasy ludzkiej, która kontrolowała planetę przed wiekami i udało jej się stworzyć człowieka oraz potężne artefakty. Te pojawiają się również w "Odyssey", ale dosyć rzadko i łatwo o nich zapomnieć. Tym bardziej że w starożytnej Grecji jest masa ciekawszych rzeczy do zrobienia.

Nie ma czasu na nudę

Sama fabuła, choć Oscara za scenariusz nie dostanie, angażuje i nie przeszkadza, czego nie można powiedzieć o poprzednich częściach. Ale nawet jeśli się lekko znużymy, czeka na nas zarządzanie własnym statkiem (czyli w sumie nic nowego, ale wciąż sprawnie zrealizowane), a stąd już tylko krok od pozostania wilczycą morską. Statek można bowiem rozbudować, załogę poszerzyć, dokonywać abordaży, podziwiać skaczące delfiny czy szukać zatopionych skarbów. Z rekinami też powalczymy jeśli najdzie nas taka chęć.

Niezliczonych skarbów możemy szukać również na lądzie. Lądzie gigantycznym - dodajmy. I to w sumie mało powiedziane. W internecie znalazł się śmiałek, który postanowił ruszyć pieszo (a czasem wpław) z jednego końca mapy na drugi. Zajęło mu to dwie i pół godziny.

Takiego marnowania czasu nie polecamy, choć nietrudno tu o zapatrzenie się na krajobrazy, które powalają. W poprzedniej części czarowały pejzaże pustynne z monumentalnymi piramidami w tle. Wydawać by się mogło, że takie widoki trudno przebić. Nic bardziej mylnego. W "Odyssey" można się zakochać zarówno w małej bezludnej wysepce, jak i w tętniącym życiem mieście. Tradycyjnie nie brakuje też historycznych miejsc, zarówno tych istniejących dziś, jak i pogrzebanych przez czas.

Nowością nie są również historyczne postaci. Natkniemy się zatem na wspomnianego Leonidasa, nieco zblazowanego Sokratesa czy łysiejącego Hipokratesa. Ci z kolei chętnie wyślą nas na kolejną misję do pełnego bandytów fortu, jaskini ze skarbem, niewielkiej wioski czy innej świątyni/miasta/ruin (niepotrzebne skreślić). Liczba aktywności może z początku przytłoczyć, ale z czasem przyzwyczajamy się do natłoku ikon na mapie.

Jeżeli jednak ikon mamy dość, istnieje opcja, która zmusza nas do wsłuchiwania się w osoby zlecające nam zadania. - Jaskinia znajduje się na wschód od posągu Ateny - dowiemy się od jednej z nich. Takie podejście na pewno nie skróci nam i tak olbrzymiego czasu gry, ale ile przy tym zabawy.

Wybierz swoją profesję

To, czego Kasandrze mogą pozazdrościć poprzedni bohaterowie serii, to rozwój postaci. Wzorem gier RPG (patrz: chociażby nasz "Wiedźmin 3") twórcy pozwolili nam zdecydować, czy chcemy przez Grecję iść krokiem Rambo: najpierw miecz, potem pytania, Legolasa, gdzie trzy strzały wypuszczane w jednej sekundzie nie stanowią wyzwania, czy tradycyjnie, skradając się i po cichu eliminując pechowców stających nam na drodze. Wybór wiąże się nie tylko ze sposobem walki, ale również ze zmianami w wyborze linii dialogowych. Rozmowę można zakończyć spokojnie, bojowym wrzaskiem albo wynegocjować najbardziej dla nas korzystną konkluzję.

Miały się z tym wiązać wybory, które wpłyną na rozgrywkę. I owszem: wpływają. Ale nie tak mocno, jak by mogły. A szkoda. Wspomniany "Wiedźmin" pokazał, że takie zabiegi wychodzą grze na dobre.

Słynna gra CD Projekt odcisnęła jeszcze jedno piętno na "Assassin's Creed: Odyssey". I to w warstwie najmniej spodziewanej - muzycznej. Ścieżka dźwiękowa momentami brzmi bliźniaczo podobnie. Źle to czy dobrze? Ocenicie już sami.

Ile gry to za dużo?

To pytanie nie przestawało mnie prześladować przez całą rozgrywkę. Gdy po 25 godzinach graniach czułem, że nie jestem nawet w połowie. Po 40, kiedy finał nadal lewie majaczył na horyzoncie. Dopiero po przeszło 60 godzinach znam ten tytuł na tyle, żeby móc stwierdzić dwie rzeczy. Pierwsza - świat "Odyssey" wciąga i pochłania bez reszty. Druga - nikt by nie ucierpiał, gdyby gra była jednak nieco krótsza. Tym bardziej że z czasem zadania zaczynają się powtarzać.

Inna kwestia, że współczesne gry kosztują niemałe pieniądze, więc przynajmniej gracze będą mogli z nią spędzić naprawdę kawał czasu.

Jaki jest więc najnowszy "Assassin's Creed"? Znawcy serii przy "Odyssey" ucieszą się na wszystkie nowości. Nowicjusze z kolei trafią wprost do jednej z najlepszych części gry. Natomiast wszyscy dostaną olbrzymią grę, z przepięknym i bogatym światem, która zapewni rozrywkę na długie, nie tylko jesienne, ale zapewne też zimowe wieczory.

Książki inspirowane grą są dostępne w formie ebooków w Publio.pl >>

Ocena: 4,5/5

"Assassin’s Creed: Odyssey", premiera 5 października

Producent: Ubisoft

Dystrybucja: Ubisoft Polska

Gra dostępna na PC, PlayStation 4 oraz Xbox One

Read More




Leave A Comment

More News

Głos Wielkopolski - Kultura

Wyborcza.pl - Kultura

Kultura w portalu Banzaj.pl

TVN24.pl - kultura, styl

Kultura

Kultura - Kultura i rozrywka

fakty.interia.pl

Disclaimer and Notice:WorldProNews.com is not the owner of these news or any information published on this site.